Marcus wirował ją po pocałunku. Sąsiedzi, pielęgniarki i współpracownicy wiwatowali.
W cichej części serca Marcusa spoczęło błogosławieństwo Eleny jak ciepłe światło.
Przekształcił sypialnię główną w słoneczną bibliotekę. Lalki przeniesiono do specjalnej szafki oznaczonej „Do zabawy”.
Każdej soboty opowiadał Sophie historię jednej lalki — kody Eleny, dowcipy Eleny, marzenia Eleny. Przeszłość stała się dziedzictwem, nie brakiem.