— „Werka, mam wieści! Fantastyczne wieści!” Anton wpadł do kuchni, promieniejąc, jakby właśnie wygrał na loterii.
Jakby był gospodarzem, podniósł pokrywkę i zajrzał do garnka, w którym delikatnie bulgotał przyszły gulasz, po czym głośno wciągnął zapach.
