Poranna rosa wciąż osiadała na różach, gdy usłyszałam stukot drogich obcasów na mojej ścieżce w ogrodzie.
Nie musiałam patrzeć w górę, żeby wiedzieć, kto to jest. Tylko jedna osoba odważyłaby się założyć Louboutiny, żeby deptać po cennym ogrodzie mojego ojca.
