Moi rodzice zadzwonili o 1:01 w nocy, krzycząc: „Przelej 20 000 dolarów – twój brat jest na ostrym dyżurze!”. Zadałem jedno pytanie – z którego szpitala? – i zignorowali je. Więc powiedziałem: „Zadzwoń do swojej ulubionej córki”, rozłączyłem się i poszedłem spać.
Następnego ranka na moim ganku pojawiła się policja.
