Ciąg dalszy historii


Wokół stolika zapadła cisza. Pani Malinowska, stojąca kilka kroków dalej, pobladła. — To… to nieporozumienie — wtrąciła nerwowo. — Nie oferujemy takich… usług. Helena powoli odwróciła się w jej stronę. — To nie jest usługa, pani. To jest szacunek.