June 13, 2026
Reklama

Ciąg dalszy historii

Reklama

Wiadomość od Ireny tak i pozostała nieodczytana. Anna odłożyła telefon ekranem do dołu i przez dłuższą chwilę patrzyła w ścianę, jakby to ona mogła udzielić odpowiedzi. Ostatecznie — nie pojechała. Poranek minął w pośpiechu, ale nie w tym, który towarzyszy wyjazdom. Nie było walizek, biletów, nerwowego sprawdzania dokumentów. Zamiast tego — garnki, tabletki, przeciągłe westchnienia Teresy i ciche, drażniące niezadowolenie Marka, który jakby już zapomniał, z czego wynikła wczorajsza awantura. — Wstałaś dziś wcześnie — rzucił, zakładając kurtkę. — Zwykle do dziesiątej nie wychodzisz z sypialni.

Reklama

— Mam spotkanie online — odpowiedziała Anna. — O dziewiątej. — Aha — uśmiechnął się krzywo. — Znowu „online”. Teresa siedziała przy stole, starannie układając jakieś papiery w teczce. Anna rozpoznała koperty — fundusz emerytalny, rachunki, zaświadczenia. — Zrobiłam tu porządek — powiedziała teściowa przesadnie łagodnym tonem. — Bo u ciebie zawsze wszystko porozrzucane. Młodzi nie są przyzwyczajeni do ładu. Anna nic nie odpowiedziała. Dawno już zrozumiała: każda reakcja tylko pogarsza sprawę.

Reklama
Reklama
Udostępnij na Facebooku
Reklama