Ciąg dalszy historii


— Doprawdy? — uśmiechnęła się drapieżnie. — A wiesz, na kogo jest zapisany? Alicja zacisnęła pięści. — To mnie nie interesuje. — Oczywiście, że nie — przeciągnęła Barbara. — Bo liczysz na kogoś innego, prawda? Kto to jest? Podaj imię. — Nikogo nie ma.