Anna przez chwilę stała nieruchomo. Potem powoli odstawiła torby pod ścianę, złożyła kartkę z listą i położyła ją na stole. Nie podniosła głosu, niczego nie tłumaczyła. Zdjęła kurtkę, wzięła torebkę i wyszła z kuchni.
— Dokąd idziesz? — zapytała zaskoczona teściowa.
