June 13, 2026
Reklama

Anna wyszła ze szpitala powoli, ostrożnie

Reklama

Anna wyszła ze szpitala powoli, ostrożnie stawiając kroki. Śnieg nadal padał, ale zamieć ustała. Zatrzymała się na chwilę przy samochodzie, opierając dłoń na brzuchu. Dziecko poruszyło się lekko, jakby chciało ją uspokoić. Anna uśmiechnęła się blado. Wiedziała, że zrobiła wszystko, co mogła.

Reklama

Dni mijały jeden po drugim. Anna dalej jeździła taksówką, choć coraz szybciej się męczyła. Pasażerowie byli różni — jedni milczący, inni gadatliwi — ale myślami często wracała do tamtej nocy. Zastanawiała się, czy mężczyzna z pobocza przeżył, czy ktoś się nim zajął, czy los dał mu drugą szansę. Za każdym razem dochodziła do tego samego wniosku: reszta nie zależy już od niej.

Reklama
Reklama
Udostępnij na Facebooku
Reklama