Moja historia zaczęła się w rozbitej rodzinie, gdzie zbyt wcześnie nauczyłem się, że życie nie oferuje żadnych gwarancji. Zamiast tego, przynosi ludzi, którzy wspierają nas z siłą, której nie wiedzieliśmy, że potrzebujemy, i której nigdy nie zapomnimy.
Kiedy moi rodzice się rozstali, ledwo stałem na nogach, a moja matka zabrała mnie do Nueva Ecija, miejsca, gdzie pola ryżowe zlewały się z horyzontem, a bieda była tak powszechna jak gorący wiatr wiejący w popołudniami.
