Moja siostra kopnęła mój ciążowy

Michael pracował jako prawnik korporacyjny w jednej z najbardziej prestiżowych firm w mieście, podczas gdy ja uczyłam w szkole podstawowej. Po dwóch latach małżeństwa dowiedzieliśmy się, że jestem w ciąży.

Michael był w siódmym niebie. Ja byłam przerażona, ale i podekscytowana. Staraliśmy się od miesięcy, a kiedy pojawił się pozytywny wynik testu, poczułam, że nasze życie w końcu się zaczyna.

Postanowiliśmy poczekać do drugiego trymestru, zanim komukolwiek o tym powiemy, chcąc najpierw upewnić się, że wszystko jest w porządku. W dwunastym tygodniu dostaliśmy zielone światło od lekarza. Dziecko było zdrowe, rozwijało się prawidłowo, a my oficjalnie wyszliśmy ze strefy zagrożenia.

W ten weekend postanowiliśmy odwiedzić moich rodziców, aby podzielić się z nimi nowiną.

Powinienem był wiedzieć lepiej.

Kiedy dotarliśmy do mojego rodzinnego domu, Erica była już tam ze swoim chłopakiem, Jakiem. Spotykała się z nim od około sześciu miesięcy i z tego, co widziałem, ich związek był burzliwy. Znów była w rozjazdach, mieszkała z rodzicami i wydawała się bardziej zgorzkniała niż zwykle.

„No, no, patrzcie, kto postanowił nas zaszczycić swoją obecnością” – powiedziała Erica, gdy weszliśmy przez drzwi. Rozłożyła się na kanapie, przeglądając telefon z tym znajomym wyrazem pogardy, który rezerwowała tylko dla mnie.

„Cześć, Erica” – powiedziałam, starając się zachować grzeczność. „Mamo, tato, mamy ekscytujące wieści do przekazania”.

Moi rodzice podnieśli wzrok znad kuchni, gdzie przygotowywali obiad. Mama wytarła ręce w fartuch i podeszła, a za nią tata.

„Co nowego, kochanie?” zapytała mama, choć jej uwaga zdawała się być podzielona między mnie i to, co Erica robiła na swoim telefonie.

„Będziemy mieli dziecko” – oznajmił Michael, obejmując mnie w talii i uśmiechając się najszerzej, jak kiedykolwiek widziałam.

Reakcja nie była taka, jakiej się spodziewaliśmy. Twarz mamy na chwilę się rozjaśniła, ale potem zerknęła na Ericę, której wyraz twarzy pociemniał. Tata odchrząknął z niepokojem.

„To… to wspaniale, Sarah” – powiedziała mama, ale w jej głosie brakowało entuzjazmu.