Pięć lat. Tyle czasu zbierałem na wkład własny. Pięć lat 65-godzinnych tygodni pracy. Pięć lat mówienia „nie”. Żadnych wakacji. Żadnych koncertów. Żadnych drobnych przyjemności, które sprawiają, że życie przestaje przypominać przetrwanie.
Moja siostra ukradła mi tożsamość
