Wezwanie, które zmieniło wszystko
Telefon zadzwonił o 6:14 rano, przerywając ciszę zimnego styczniowego poranka. Siedziałem w samochodzie z włączonym silnikiem, jedną ręką trzymając kierownicę, a drugą poprawiając lusterko wsteczne. W głowie krążyły mi liczby, terminy i spotkanie zaplanowane na później tego ranka. Pamiętam, że myślałem o wykresach zysków i kwartalnych celach, wierząc, że to właśnie one są naprawdę ważne.
Następnie na ekranie deski rozdzielczej zaświeciła się nazwa, która sprawiła, że poczułem ucisk w piersi.
