Clara długo stała nieruchomo. Słowa brata odbijały się echem w jej głowie, jakby wypowiedział je ktoś obcy.


Po raz pierwszy w życiu nie czuła wyrzutów sumienia. Nie czuła wstydu. Tylko spokój.
Wyjęła telefon. Dziesiątki nieodebranych połączeń. Otworzyła wiadomości — prośby, pretensje, obietnice. Uśmiechnęła się i nacisnęła „usuń wszystko”.