Emma stała w progu przez kilka sekund, patrząc, jak Leon wchodzi do mieszkania z dużą torbą podróżną w ręku


— Jest proste, — powiedziała Emma łagodnie, ale pewnie. — Wybierasz życie, w którym twoja matka decyduje za nas… albo życie, które tworzymy jako dwoje dorosłych.
Szczęka Leona napięła się gwałtownie.