– Gdzie jest mój chłopczyk?! –


– Uważaj, żebyś się nie złapał na haczyk.
– Co ty, – śmiał się. – Ona przecież pusta lalka.No tak. „Pusta lalka”, która doskonale wiedziała, jak owinąć sobie faceta wokół palca. Najpierw drobne prośby, potem „oj Łukasz, tak się pan zmęczył, napije się pan herbaty”… Od herbaty do łóżka — jeden krok.