lara skrzyżowała ręce i zrobiła krok w tył, jakby ta kartka była czymś nieczystym.
— Nie mogę uwierzyć, Laura. Naprawdę zaczęłaś liczyć każdy słoik? — powiedziała, unosząc brwi. — Myślałam, że jesteśmy rodziną.

lara skrzyżowała ręce i zrobiła krok w tył, jakby ta kartka była czymś nieczystym.
— Nie mogę uwierzyć, Laura. Naprawdę zaczęłaś liczyć każdy słoik? — powiedziała, unosząc brwi. — Myślałam, że jesteśmy rodziną.