Wróciłam do kuchni. Na kuchence wesoło bulgotał garnek. Złocisty wywar, przezroczysty jak łza, z gałązką koperku unoszącą się na powierzchni – dokładnie taki, jak lubi. Idealna troska dla idealnego egoisty.
Luda, gdzie jest rosół


Wróciłam do kuchni. Na kuchence wesoło bulgotał garnek. Złocisty wywar, przezroczysty jak łza, z gałązką koperku unoszącą się na powierzchni – dokładnie taki, jak lubi. Idealna troska dla idealnego egoisty.