Po coście do mnie przyszli


U starszej córki od wczesnego dzieciństwa mieszkała złość na niesprawiedliwy świat. Najpierw była to dziecięca uraza: dlaczego jej nie wolno, a siostrze wolno? Dlaczego rodzice uśmiechają się do Alicji, a na nią patrzą zmęczeni i wymagająco? Potem uraza przerodziła się w cichą, zimną wściekłość. I ta złość okazała się siłą, która pchała ją naprzód.