Po pogrzebie żony milioner szedł
Wewnątrz znajdowała się pojedyncza kartka papieru, starannie złożona.
Rozłożył ją.
I zobaczył pismo swojej żony.
„ Kochana,
jeśli czytasz ten list, to znaczy, że mnie już tu nie ma.
I czas, żebyś poznała prawdę ” .
Edward poczuł, że kolana mu miękną. Rozejrzał się za ścianą, o którą mógłby się oprzeć, ale znalazł obok siebie jedynie zimny grób.
„ Jedenaście lat temu popełniłem błąd. Błąd, który przysięgałem sobie zabrać do grobu… ale czasami sekrety nie chcą umrzeć razem z nami.
Masz córkę.
A ona… istnieje.
Żyje. ”