Wstał z honorowego siedzenia na czele stołu. Cała sala zwróciła się ku niemu. Jego siwe włosy i spokojna, lecz stanowcza twarz sprawiły, że nikt nie śmiał się odezwać.
Sophie wyszła z kuchni za hrabiną, starając się zachować nienaganną postawę, tak jak uczyła ją babcia: „
