Stałam przy wejściu do restauracji, trzymając mocno za rękę moją córkę. Kira była zmęczona po wizycie w przychodni, marudziła i wyraźnie była głodna. Właśnie wróciłyśmy z szczepienia, a ja obiecałam jej, że po wszystkim dostanie coś pysznego. Restauracja była blisko, a ja chciałam też sprawdzić, jak tam wszystko wygląda.
Nie byłam tu od trzech tygodni, odkąd Kira przeziębiła się, i przez ten czas siedziałam z nią w domu.
