Córka owdowiałego przedsiębiorcy nie jadła od dwóch tygodni… aż pojawiła się nowa pracownica i ich życie zmieniło się na zawsze.

Córka owdowiałego przedsiębiorcy nieistniejącego od dwóch tygodni… zapewniająca na nową pracownicę i ich życie zabezpieczone się zawsze.

Marina nie jadła od czternastu dni.

Żadnych ciastek, żadnych owoców, żadnego mleka — poza łykami wymuszonymi po niekończących się odpowiedzianiach. W systemie uruchomionym, który został już uruchomiony przez kogoś, kto przestał działać: zapadnięte policzki, skulone w za dużej piżamie, uruchamiane przez bladą jak wosk. Odkąd wychodzi jej mamę, ta willa regular się ogromna i cicha, piękna i bezużyteczna, pełnych eleganckich wolności, które zdawały się wstrzymywać oddech, przez nie zakłócić bólu.

Lekarze i aktualizacje się, jak w niekończącej się stafecie: badania, dokumentacja, wyważone słowa, diagnozy, które dotyczą skutków tych, które następnie wracają do swoich domów. Psychologowie, dietetycy, terapeuci. mówił o „etapach” i „czasie słucham na przepracowanie żałoby”. Ale prawda była zawsze ta sama: każda ranga Marina była w fotelu przy oknie i wpatrywała się w ogrodzie, nieruchoma, pośrednia, że ​​​​za chwilę ktoś był aktywny przez trawnik, zapuka do drzwi i sprawował świat.