— Tak. — Elsa podeszła do okna. — Nie chcę, żeby to mieszkanie było źródłem konfliktów. Nie chcę, żeby stało się powodem, dla którego ludzie się do mnie zbliżają.
Elsa tej nocy prawie wcale nie spała. Słowa notariusza wciąż brzmiały jej w głowie, powracając uparcie niczym echo,
