Ostrzeżenia babci i przygotowania do nieoczekiwanego
Derek nigdy nie zrozumiały, że przygotowywana jest na zdradę. Na trzy lata przed moim wyjazdem na misję mojej babci, sędzia Cordelia Nash, zaprosiła mnie do swojego gabinetu – miejsca zamkniętego prawniczych książek i uhonorowań. Jej spokojny głos brzmiał jak przestroga:
„Wojna zmienia wszystkich, Vero. tych, którzy wyjeżdżają, jak i tych, którzy są. Dbaj o siebie i swoje dzieci”.
Zgodnie z jej radą sporządzono szczegółowe plany: konto bankowe dla środków zdobytych w wojsku, pełnomocnictwa oraz rodzinny plan wsparcia, który obejmuje babcię, która się opłaci, jeśli Derek by upadł.
Dom zarobiony dzięki pożyczkom dla weteranów był tylko na mnie. Derek z niedowierzaniem się śmiał – zareagował mnie za paranoiczkę i był wydany o sile naszego powodu.