Samotny ojciec i dozorca gra na pianinie z niewidomą dziewczynką — nie wiedząc, że za drzwiami stoi jej matka, prezeska firmy

— Tak, proszę.

Jack kładzie dłonie na klawiszach. Gra tę samą melodię — tym razem w całości. Nuty płyną swobodnie, jak woda.

Twarz Lily rozjaśnia się.

— Brzmi jak… morze — szepcze.

— Właśnie tak — mówi Jack. — Muzyka to nie tylko dźwięk. To uczucie. Kolor. Wszystko to, czego nie można zobaczyć, ale można poczuć.

— Nauczysz mnie? — pyta.

Jack waha się. Spogląda na swoje spracowane dłonie i uniform dozorcy. Nie pasuje tu.

Ale potem widzi jej uśmiech.

— Tak — mówi. — Nauczę cię.