Meksyk pogrąża się w chaosie po śmierci bossa narkotykowego kartelu “El Mencho”. O dramatycznej sytuacji “Faktowi” opowiada znany dziennikarz znający świetnie sytuację w Ameryce Łacińskiej, Jarosław Gugała (na przełomie wieków był ambasadorem w Urugwaju). Zdecydowanie przestrzega dziś przed wyjazdem do Meksyku. — Sytuacją jest po prostu bardzo słaba i rządzą gangi narkotykowe, i inni bandyci — mówi w rozmowie z “Faktem”. Jednocześnie podkreśla wagę antyamerykańskich nastrojów w tym kraju. — Przeciętny Polak może zostać wzięty za Amerykanina — stwierdza ostrzegawczo.
Meksyk zmaga się z narastającą falą przemocy po śmierci Nemesio Oseguera Cervantesa, znanego jako “El Mencho”. Przywódca Jalisco New Generation Cartel (CJNG), jednej z najpotężniejszych organizacji przestępczych w kraju, zginął podczas wojskowej operacji przeprowadzonej w niedzielę w stanie Jalisco. Jego śmierć wywołała zamieszki przypominające sceny z wojny domowej.
