Jestem Olivia i mam 12 lat. Mama właśnie powiedziała mi, że ingeruję w ich małżeństwo, pakując całe moje życie do dwóch walizek. Każda książka, każdy element garderoby, każde wspomnienie z dzieciństwa, wszystko stłoczone razem, jakbym miała zniknąć z tego domu na zawsze.
„Kochanie, to tylko chwilowe” – mówi, nie patrząc na mnie, składając moją ulubioną sukienkę z taką samą starannością, z jaką składałaby brudne pranie. Ale widzę ulgę w jej oczach, to, jak rozluźniają się jej ramiona, gdy każda rzecz znika w torbie.
