Wpatrywałam się w nich oboje, a serce waliło mi w piersi. Chwilę później wyszedł mój ojciec, unikając kontaktu wzrokowego, i podał mi swoją walizkę.
„To niewiarygodne” – powiedziałam drżącym głosem. „To powinna być nasza podróż, coś, co mogłabym z tobą dzielić”.
