Spojrzałam na córkę. Siedziała z opuszczonym wzrokiem i obracała obrączkę na palcu.
Zięć zaproponował, żebym przeniosła się do domu opieki – “bo tam będą się panią lepiej zajmować”. Czekałam, aż córka się odezwie, zaprotestuje, powie coś


Spojrzałam na córkę. Siedziała z opuszczonym wzrokiem i obracała obrączkę na palcu.