Sześcioletnia dziewczynka prawie co tydzień przez cały rok zostawiała chleb na jednym grobie.

Marysia odwróciła się w stronę grobu i szeptem, tak że prawie nic nie słychać, powiedziała:
— To dla pani, co mieszka tam w kamieniu. Ona jest głodna.

Zamarłam. Podeszłam bliżej, przyjrzałam się wyblakłemu zdjęciu. Twarz na nim była znajoma… choć nie tak, jakbym kiedykolwiek ją widziała. Zdjęcie było stare, a w oczy patrzyła smutna kobieta z XIX wieku, jakby czekała.