Na gali moja siostra kpiła ze mnie, nazywając mnie żałosną i śmiejąc się ze wszystkimi moim kosztem. Potem podszedł prezes, wziął mnie za rękę i przedstawił jako swoją żonę. Cała
Na gali moja siostra naśmiewała się ze mnie, nazywając mnie żałosną, śmiejąc się razem ze wszystkimi moim kosztem, po czym podszedł prezes, wziął mnie za rękę i przedstawił jako swoją żonę, po czym cała sala ucichła…
