„Spójrzcie na moją żonę — zawsze taka skromna. Mogłaby nosić najdroższe stroje i biżuterię, ale woli udawać skromność. Prawda, kochanie?”
Śmiechy zamarły. W pokoju zapadła martwa cisza.

„Spójrzcie na moją żonę — zawsze taka skromna. Mogłaby nosić najdroższe stroje i biżuterię, ale woli udawać skromność. Prawda, kochanie?”
Śmiechy zamarły. W pokoju zapadła martwa cisza.