June 22, 2026
Reklama

Rowerzysta przypadkiem odkrył coś, co miało pozostać w ukryciu. Co takiego zauważył, że przyciągnęło uwagę policji?

Reklama

Morsowanie, grzyby… — Tak się tłumaczyli, gdy policja przerwała ich “spotkanie”. Prawie 100 mężczyzn czatowało za nasypem pod Wrocławiem. Mieli kominiarki i sprzęt do walki. Rozgrzewali się do wielkiej bójki, ale plan “ustawki” rozsypał się w kilka minut. A wszystko przez jednego rowerzystę.

Reklama

To miało być szybkie i brutalne starcie. I choć wszystko wydarzyło się kilka dni wcześniej, dopiero 20 marca sprawa ujrzała światło dzienne. W okolicach Zalewu Mietkowskiego (woj. dolnośląskie) zebrało się 83 mężczyzn. Przyjechali 18 samochodami. Ukryli się w lesie, z dala od drogi. Mieli sprzęt do walki i jeden cel.

Reklama
Udostępnij na Facebooku
Reklama