— Od ilu dni nie jadłeś, chłopcze? — zapytał dziwnie łagodnym głosem, który zaskoczył nawet jego samego.
Dziecko przestało jeść i podniosło wzrok. — Dwa… może trzy — wyszeptał.

— Od ilu dni nie jadłeś, chłopcze? — zapytał dziwnie łagodnym głosem, który zaskoczył nawet jego samego.
Dziecko przestało jeść i podniosło wzrok. — Dwa… może trzy — wyszeptał.