— Dziesięć. Prawie jedenaście. Piotr szybko policzył w myślach. — Kiedy ostatnio widziałeś mamę? Kacper objął kubek obiema dłońmi. — Dwa lata temu. Zostawiła mnie w schronisku przy drodze. Powiedziała, że wróci za dwa dni… ale nie wróciła.
— Była chora? Ranna? — Nie. Tylko strasznie przestraszona. Piotr wyjął telefon i pokazał zdjęcie ślubne. — To ona? — Tak… ale tutaj wygląda na szczęśliwą.
