Polacy długo wyglądali jak zespół, który bardziej zasługuje na mundial niż Szwecja. Mieli przewagę, częściej atakowali i dwukrotnie potrafili odrobić straty. Gdy po przerwie znów złapali kontakt i odzyskali nadzieję na korzystny wynik, wydawało się, że to oni przechylą szalę zwycięstwa na swoją stronę. W samej końcówce cios, który przekreślił wszystko, zadali jednak rywale. Stało się. Biało-Czerwoni nie zagrają na piłkarskich MŚ… Oto jak do tego doszło.
Los znów skojarzył obie reprezentacje w decydującym momencie walki o wielki turniej. Tak było w Chorzowie przed MŚ w Katarze, tak było też na finiszu eliminacji do Euro 2000. Raz Biało-Czerwoni znaleźli sposób na rywali, wcześniej musieli natomiast uznać ich wyższość.
