Przemysław Czarnek, występując jako kandydat PiS na premiera, przeszedł do ofensywy programowej. Podczas spotkania w Wielkopolsce zapowiedział „pogonienie dziadostwa” i natychmiastowy powrót do budowy elektrowni jądrowej w Koninie. Oprócz atomowych obietnic, polityk złożył uroczyste przyrzeczenie przedsiębiorcom: koniec obowiązkowego KSeF i radykalne odejście od unijnej polityki klimatycznej.
Atomowy renesans w Koninie-Pątnowie
Głównym punktem sobotniego wystąpienia wiceprezesa PiS była kwestia bezpieczeństwa energetycznego i szans rozwojowych dla Wielkopolski. Czarnek ostro skrytykował obecną ekipę rządzącą za wyhamowanie projektu atomowego w regionie. Według niego inwestycja w reaktory APR1400 to nie tylko prąd, ale przede wszystkim ratunek dla miasta, które w ciągu ćwierćwiecza straciło 20 tysięcy mieszkańców.
