Spojrzałem na tych rodziców i wbiłem wzrok w sufit. Znajome fluorescencyjne gwiazdy, które powiesiłem tam, gdy miałem dwanaście lat, teraz zdawały się ze mnie kpić, niczym życzenia i marzenia zwisające z sufitu, którego nigdy nie dosięgnę.
Sprzedaliśmy Twój samochód: rodzina jest najważniejsza.
