We wrześniu 1943 r. porucznik Robert Bobby Mitchell wystartował z lotniska w Anglii w ramach rutynowej misji rozpoznawczej nad okupowaną Francją.

Jego P – 51 Mustang nigdy nie wrócił.

Siły powietrzne armii uznały go za zaginionego, prawdopodobnie zmarłego.

Jego rodzina otrzymała standardowy list kondolencyjny i złożoną flagę.

60 lat później wędrowcy odkryli zardzewiałe szczątki jego samolotu głęboko w belgijskim lesie, 200 m od jego rzekomego toru lotu z dziurami po kulach, które nie pasowały do wzorców myśliwców wroga.

A wewnątrz kokpitu śledczy znaleźli coś, co zmusiłoby wojsko do ujawnienia tajnej misji tak wrażliwej, że pozostawała pochowana przez sześć dekad.

Ratowanie jeńców alianckich z obozu, który oficjalnie nigdy nie istniał.

Kapitan David Mitchell wpatrywał się w ten sam stos akt osobowych przez 20 minut, kiedy nadeszła rozmowa.

Jako łącznik Sił Powietrznych Armii z agencją księgową Joint Missing Personnel przyzwyczaił się do zimnych spraw, które donikąd nie prowadziły.

W większości przypadków odkryciem okazał się wrak samolotów cywilnych lub błędnie zidentyfikowany sprzęt wojskowy z konfliktów kilkadziesiąt lat po II Wojnie Światowej.

To wezwanie było inne.

Kapitanie Mitchell, to detektyw Laurent Dubois z belgijskiej Policji Federalnej.

Mamy wrak samolotu, który według twojej bazy danych należy do porucznika Roberta Mitchella, który zaginął we wrześniu 1943 roku.

 

Pióro Davida przestało poruszać się po formularzu rekwizycji.

Mitchell nie był rzadkim nazwiskiem, ale czas zacisnął mu klatkę piersiową.

Jego dziadkiem był Robert Mitchell, Bobby do swoich przyjaciół, zaginiony od 1943 roku.

Może mi Pan podać szczegóły, detektywie? Wędrowcy znaleźli wrak wczoraj w lesie Arden około 40 km na południowy wschód od Bastonii.

Wygląda na P-51 Mustang, numer ogona 44-13267.

 

Ślady rejestracji do Twojej agencji.

David wyciągnął bazę danych na swoim komputerze, szybko poruszając palcami po klawiaturze.

Numer ogonowy wypełnił plik, którego nigdy wcześniej nie widział, oznaczony poziomami klasyfikacji, które wymagały autoryzacji powyżej Jego zezwolenia.

Detektywie, oddzwonię.