Dzień, w którym moja córka ukończyła szkołę, powinien być dla mnie powodem do dumy, ulgi i jednym, ciężko wywalczonym, zwykłym kamieniem milowym. Zamiast tego stał się momentem, w którym uświadomiłam sobie, że życie, które zostawił po sobie mój mąż, wciąż ma jedną, ostatnią nić, za którą możemy pociągnąć.
