Siedzę przy stole kuchennym, poranne światło filtruje zasłony, rzucając miękkie cienie na ściany. Moi rodzice, Richard i Paula, przesuwają się powoli do salonu. Dziś jest 64. rocznica ślubu, okazja, która wydaje się monumentalna i cicha.
Uśmiech Pauli jest ciepły, ale w jej oczach jest zmęczenie, które wydaje się dziś bardziej wyraźne. Zwykłe zachowanie Richarda zastępuje się ciszą. Patrzę, jak osadzają się …
👇 👇 👇 👇 👇