Sala przyjęć brzęczała delikatnie rozmową i klinkietami w ciepłe sobotnie popołudnie.
Stałem obok siostry w pobliżu ozdobnego tortu weselnego, delikatnych białych warstw ułożone, jakby wykonane z chmur.
DJ grał delikatną melodię w tle.
Moja siostra, trzymająca talerz, przypadkowo szczotkowała mnie.
Duża łyżka lukru zsunęła się w moją dziewiczą sukienkę z kości słoniowej.
Śmiech wypalił od gości wokół nas, lekkich i …
👇 👇 👇 👇 👇