Poranek był dziwnie cichy.

Poranek był dziwnie cichy. Weszłam do budynku wcześniej niż zwykle, ubrana w granatowy garnitur o perfekcyjnym kroju. Na recepcji spojrzano na mnie inaczej — jakby przeczuwając zmianę.

Markus pojawił się chwilę później, jak zawsze z telefonem przy uchu. Nawet na mnie nie spojrzał.

— Sophia, wydrukuj materiały. Dzisiaj ważna prezentacja. I postaraj się tym razem niczego nie pomylić, — rzucił protekcjonalnie.

Nie odpowiedziałam. Za kilka minut wszystko się zmieni.

Godzina 8:00. Sala Zarządu.

Przy szklanym stole siedzieli przedstawiciele z Niemiec, Danii, Luksemburga i Szwajcarii. Na czele — Elisabeth von Hagen, kobieta o stalowym spojrzeniu i nienagannej postawie.

Markus wszedł za mną i nagle zatrzymał się. Jego wzrok padł na tabliczkę:

SOPHIA MEYER – DYREKTOR WYKONAWCZY, HELVETIA CAPITAL EUROPE