Na lotnisku było widać emocje. Władimir Semirunnij, świeżo po zimowych igrzyskach olimpijskich, wrócił do Polski ze srebrnym medalem na 10 000 metrów i szybko dał do zrozumienia, że to dla niego dopiero początek. Nie chodzi tylko o sport. Panczenista, który pochodzi z Rosji, mówi o kolejnym kroku, który ma być jasnym sygnałem dla kibiców.
Czytaj też: Szokujące słowa Czarzastego w ukraińskim parlamencie. …
👇 👇 👇 👇 👇