W mojej rodzinie gotowanie zawsze było świętością, a kuchnia mojej francuskiej babci – miejscem magicznym. Pamiętam, jak jako dziecko z ciekawością obserwowałam jej krzątanie się przy kuchennym blacie. Jednym z jej najbardziej charakterystycznych nawyków, który zawsze mnie intrygował, było wkładanie całego, nieobranego ząbka czosnku do garnka z podsmażaną cebulą. Początkowo wydawało mi się to dziwne – po co dodawać cały ząbek, który później się wyjmie? Z czasem jednak zrozumiałam, że ta prosta czynność kryje w sobie sekret głębi smaku, który definiował wiele jej potraw. Dziś dzielę się z Wami tym babcinym trikiem, który być może na zawsze odmieni Wasze gotowanie.
Składniki:
