Jeśli kiedykolwiek leżałeś bezsennie o 3:47 nad ranem, wpatrując się w sufit, a Twój umysł odtwarzał w myślach każdą niezręczną rzecz, jaką kiedykolwiek powiedziałeś na spotkaniu, z pewnością nie jesteś sam.
Nie ma żadnego nagłego dźwięku, żadnego budzika. Tylko Ty, Twoje gonitwy myśli i delikatne światło zegara.
