Nieoczekiwane spotkanie w pierwszej klasie
Klimatyzacja w pierwszej klasie była prawie pełna, gdy Richard Dunham wszedł na pokład, ciągnąc za sobą swój włoski skórzany bagaż podręczny. Poprawił mankiet szytego na miarę garnituru i rozejrzał się po rzędach, aż znalazł swoje miejsce – 4B. Idealna lokalizacja. Uśmiechnął się z cichą aprobatą.
Wtedy ją zobaczył.
