Zaprosił swoją biedną byłą żonę, by wprawić ją w zakłopotanie na swoim ślubie, ale przyjechała limuzyną z trojaczkami…
Słońce wschodziło nad spokojnym miastem, ale pod jego powierzchnią czaiła się burza, która tylko czekała, by wybuchnąć.

Zaprosił swoją biedną byłą żonę, by wprawić ją w zakłopotanie na swoim ślubie, ale przyjechała limuzyną z trojaczkami…
Słońce wschodziło nad spokojnym miastem, ale pod jego powierzchnią czaiła się burza, która tylko czekała, by wybuchnąć.