Anna zatrzasnęła drzwi szafki z archiwum nieco mocniej niż zwykle. Jej telefon zadzwonił po raz trzeci w ciągu godziny – dzwonek wbijał się w nią jak uporczywe wiertło.
— Gdzie się ukrywasz? — Głos Michaiła przeciął ciszę w pomieszczeniu gospodarczym. — Znów bawisz się w papierowe gry?
